Claude dla Chrome’a – nowy agent AI przejmie twoją przeglądarkę
Firma Anthropic ogłosiła uruchomienie testowej wersji swojego agenta AI, Claude dla Chrome’a, działającego bezpośrednio w przeglądarce. To odpowiedź na rosnącą rywalizację w dziedzinie integracji sztucznej inteligencji z narzędziami internetowymi. Agent, napędzany przez model Claude AI, jest początkowo udostępniony grupie 1000 subskrybentów planu Max (kosztującego od 100 do 200 dolarów miesięcznie), ale firma otwiera również listę oczekujących dla pozostałych zainteresowanych.
Rozwiązanie działa jako boczny panel w Chrome, śledząc jednocześnie wszystko, co dzieje się w przeglądarce. Claude potrafi nie tylko prowadzić rozmowy, ale też wykonywać konkretne czynności – klikać przyciski, wypełniać formularze czy nawigować między stronami. W testach wewnętrznych sprawdza się szczególnie dobrze w zarządzaniu kalendarzami, planowaniu spotkań, odpowiadaniu na maile czy obsłudze raportów wydatków. Brzmi imponująco, ale warto zachować zdrowy sceptycyzm – takie obietnice już słyszeliśmy.
Obecna wersja Claude dla Chrome to wyraźny postęp w porównaniu z październikowymi testami z 2024 roku, kiedy agent kontrolujący komputer okazał się powolny i zawodny. Dzisiejsze agenty AI radzą sobie całkiem nieźle z prostymi zadaniami, ale wciąż mają problemy z bardziej złożonymi operacjami wymagającymi wieloetapowego myślenia i adaptacji do niestandardowych sytuacji.
Czytaj też: NotebookLM zdobywa fantastyczną nowość. Teraz możesz się w nim zakochać
Program pilotażowy służy głównie zbieraniu informacji zwrotnych z realnych scenariuszy. To pozwoli Anthropic udoskonalić modele i zbudować zaufanie przed szerszym udostępnieniem technologii. Firma podkreśla, że traktuje bezpieczeństwo i prywatność jako priorytet, a nie dodatek do głównych funkcji.
AI coraz śmielej wkracza do naszego życia i chociaż firmy obiecują wiele, sporo kwestii stoi pod znakiem zapytania
Anthropic nie jest oczywiście jedynym graczem na tym polu. Perplexity już ma swoją przeglądarkę Comet z wbudowanym agentem AI, OpenAI – wedle plotek – również pracuje nad podobnym rozwiązaniem, a Google systematycznie integruje Gemini z Chrome. Cały ten wyścig budzi jeszcze większe zainteresowanie w kontekście zbliżającej się sprawy antymonopolowej przeciwko Google. Sędzia federalny sugerował nawet możliwość zmuszenia koncernu do sprzedaży Chrome, a Perplexity złożyło już nawet ofertę kupna przeglądarki za 34,5 miliarda dolarów (około 1266,7 mld zł). Nawet Sam Altman z OpenAI wyraził zainteresowanie przejęciem, czemu zresztą ciężko się dziwić, skoro Chrome jest najpopularniejszą przeglądarką zarówno na komputerach, jak i urządzeniach mobilnych.

Kiedy na rynku pojawiają się takie rozwiązania, jak Claude dla Chrome’a, ciężko nie zadać sobie pytania o prywatność. W przeglądarce wykonujemy wiele czynności, które obejmują podawanie poufnych danych – logowanie się do banku, wypełnianie formularzy płatności, rejestracja do lekarzy itp. Dodatkowo, ostatnio obserwujemy rosnące zagrożenie, jakim są ataki prompt injection, gdzie złośliwe instrukcje ukryte na stronach czy w dokumentach mogą oszukać sztuczną inteligencję i skłonić ją do niebezpiecznych działań. Jak Anthropic podchodzi do tych kwestii?
Czytaj też: Ile naprawdę kosztuje nas AI? Google podzieliło się wynikami, eksperci dostrzegają błędy
W odpowiedzi na te zagrożenia, Anthropic wprowadził szereg zabezpieczeń:
- Kontrola dostępu: Użytkownicy mogą w dowolnym momencie nadawać lub cofać uprawnienia dostępu Claude do konkretnych stron internetowych.
- Potwierdzanie działań: Claude prosi o zgodę użytkownika przed podjęciem działań wysokiego ryzyka, takich jak publikowanie treści, zakupy czy udostępnianie danych.
- Ograniczenia domyślne: Claude domyślnie blokuje dostęp do stron z usługami finansowymi, treściami dla dorosłych i materiałami pirackimi.
To wciąż zaledwie początek zmian
Odkąd OpenAI ogłosiło ChatGPT i pozwoliło użytkownikom z niego korzystać, stale obserwujemy coraz to nowe innowacje w temacie sztucznej inteligencji. AI coraz śmielej wkracza do naszego życia, integrowane z usługami, aplikacjami czy systemami operacyjnymi, z których korzystamy na co dzień. Jest w telefonach, komputerach, a nawet urządzeniach AGD. Dzwoniąc na infolinię banku rozmawiamy z chatbotem, kupując ciuchy przez internet, doradza nam AI. Mimo to, trudno nie odnieść wrażenia, że to wciąż dopiero początek prawdziwych zmian. Giganci technologiczni składają ogromne obietnice, ale przy tym stoją przed równie dużymi wyzwaniami, zwłaszcza tymi związanymi z bezpieczeństwem.
Czytaj też: Wymienili ludzi na AI i mocno się zdziwili. Teraz próbują się z tego wycofać
Anthropic zrobił kolejny krok w kierunku rewolucji, jednak dopiero czas pokaże, czy Claude w Chrome faktycznie się sprawdzi i jaki to będzie miało wpływ na samych użytkowników oraz ich prywatność w sieci.