To krewny stoi za zabójstwem pani Zuzanny? Sąsiedzi są przerażeni

1 dzień temu 5

Data utworzenia: 27 sierpnia 2025, 16:30.

Dąbrowa Górnicza jest wstrząśnięta śmiercią 87-letniej Zuzanny S. Kobieta została znaleziona martwa w mieszkaniu. Miała wbity nóż w szyję i liczne rany kłute na brzuchu. W mieście wybuchł niepokój, bo od kilku miesięcy okradane są mieszkania w blokach i zaczęto wiązać te zdarzenia z zabójstwem. Policja uspokaja. Zabójstwo seniorki nie ma związku z kradzieżami. Z ustaleń "Faktu" wynika, że sprawcą może okazać się krewny kobiety, któremu ofiara potajemnie pomagała.

Zatrzymanie podejrzanego o dokonanie zabójstwa 87-latki z Dąbrowy Górniczej. Foto: Policja Śląska / Rafał Klimkiewicz / Edytor

"Odeszła, a nie chciała, moja ukochana piękna babcia Zuzia, najcudowniejsza kochana moja babcia" – napisała jedna z wnuczek zmarłej, zamieszczając zdjęcie uśmiechniętej, pełnej życia seniorki. "Świat mi się zawalił w momencie. To była moja druga Mama" – skomentował pod zdjęciem wnuczek pani Zuzanny tragiczne okoliczności odejścia babci.

Sąsiedzi pani Zuzanny są w szoku. Jeszcze niedawno widzieli ją żywą, gdy szła do sklepu albo siedziała na osiedlowej ławeczce. – W środę, 20 sierpnia o godz. 14 sąsiadka widziała ją po raz ostatni. Śmieci poszła wyrzucić. Potem siedziała na ławeczce przy bloku, późnym wieczorem to musiało się zdarzyć – opowiada "Faktowi" ktoś z sąsiadów. Dodaje, że pani Zuzanna w zeszłym roku pochowała męża. Wychowała trójkę synów. Z jednym z nich mieszkała. – 12 maja tego roku zmarł na nowotwór. Miał 66 lat. Przykro jej było. Została sama, Wnuczek się nią zajął. Pomalował jej mieszkanie, odwiedzał ją i pomagał – wspomina znajoma rodziny pani Zuzanny. W czwartek, 21 sierpnia to właśnie wnuk dokonał makabrycznego odkrycia. Najbliżsi nie mieli tego dnia kontaktu telefonicznego z seniorką.

Osiedle w Dąbrowie Górniczej. Ślady zbrodni

Po południu na miejsce przyjechał wnuczek z żoną. – Zaskoczony był, bo Zuzia zamykała drzwi na górny zamek, tym razem na dolny. Otworzył drzwi. Światło w przedpokoju się świeciło, wszystko było porozwalane w mieszkaniu – relacjonuje sąsiadka pani Zuzanny.

W bloku było wielkie poruszenie, bo pojawiła się policja. – Gdy dowiedzieliśmy się, że chodzi o Zuzię, aż sobie siadłam. Na litość boską, kto by się spodziewał, że coś takiego się wydarzy – relacjonuje jedna z sąsiadek. 87-latka leżała martwa w kuchni. – Była sina. Nie dawała oznak życia. Miała wbity nóż w szyję, na ciele widać było, że ktoś kłuł ją i dźgał nożem. Całe mieszkanie było splądrowane – dodaje sędziwa rozmówczyni. Sąsiedzi podejrzewają, że sprawca musiał przyjść w środę wieczorem.

Z wyjątkiem sąsiadki mieszkającej nad panią Zuzanną, tragicznej nocy nikt nic nie słyszał. – Sąsiadka powiedziała, że słyszała jakiejś krzyki, ale nie znała Zuzi, nie wiedziała, że mieszka pod nią samotna kobieta. Wprowadziła się niedawno, miała robić remont, myślała, że ktoś się awanturuje, a nie woła o pomoc – wspomina inna przyjaciółka pani Zuzanny.

Mieszkanie na parterze, gdzie doszło do tragedii, jest zaplombowane. Pozostały policyjne taśmy i białe ślady na drzwiach po białym proszku na odciski linii papilarnych.

Seniorka znała zabójcę? Bliski pożyczał od niej pieniądze

Do aresztu trafił 41-letni Piotr, to krewny pani Zuzanny. Usłyszał zarzut zabójstwa. – Dokładnie to zięć jednego z synów – precyzuje inna rozmówczyni "Faktu". – My tutaj jesteśmy ostrożni. Nikomu nie otwieramy drzwi. Jest domofon. Ona wpuściła go, bo go znała. Przychodził do niej ostatnimi czasy coraz częściej. Nikt z rodziny o tym nie wiedział. Zuzia przyznała się niedawno swojej siostrze z Warszawy, że Piotrek przychodzi do niej, raz sto złotych, raz 500 zł pożyczał, nigdy nie oddawał – dodaje zapłakana sąsiadka. – Teraz dowiedziałam się, że wyszedł z kryminału. Wersja oficjalna do niedawna była taka, że podobno wyjechał za granicę, wrócił, bo mu coś nie wyszło – opowiada inna sąsiadka.

Pani Zuzanna mieszkała w bloku od ponad pół wieku. – Energiczna kobieta. Dobrze się trzymała, miała wieńcówkę, ale dbała o siebie. Chodziła do lekarzy jak każdy w naszym wieku, mogła jeszcze pożyć dobre parę lat – wspominają ją najstarsi mieszkańcy osiedla. Przyznają, że wszyscy znali ją w dzielnicy. Prowadziła szkolny sklepik w pobliskim liceum.

Po zabójstwie pani Zuzanny na ludzi padł blady strach. W dzielnicy mieszkają seniorzy. – Chodzą pogłoski, że w Dąbrowie jest dużo włamań, w tym na terenie naszej dzielnicy. Nie wpuszczam żadnych facetów, w klatce same kobiety mieszkają – przyznaje jedna lokatorek bloku pani Zuzanny. – Człowiek też się obawia, że może ktoś przyjdzie i go zabije. Siedzą przed blokiem różne typy i obserwują. Zarządca naszego bloku chciał założyć kamerę, ale tutaj są ludzie starej daty, nie zgodzili się, bo duże koszty – wspomina.

Dąbrowska policja dementuje plotki. Sprawca nie przyznaje się do zabójstwa

Młodszy aspirant Kamil Graczyk, zastępca oficera prasowego dąbrowskiej policji, dementuje pogłoski o rosnącej liczbie włamań do mieszkań. – Na obecnym etapie postępowania nie potwierdzono, aby to zdarzenie miało powiązanie z innymi popełnionymi przestępstwami na terenie Dąbrowy Górniczej. W ciągu ostatnich tygodni odnotowaliśmy 3-4 włamania. W świetle statystyk nie można powiedzieć, że jest to plaga, wręcz przeciwnie tych zdarzeń jest mniej niż w poprzednich latach – wyjaśnia Kamil Graczyk.

Odnosząc się do zabójstwa seniorki w Gołonogu, informuje, że jedyną osobą zatrzymaną do sprawy jest 41-latek. Miał przy sobie przedmioty pochodzące z domu ofiary. Mężczyzna nie przyznał się do zabójstwa seniorki. Trafił do aresztu. Z ustaleń "Faktu" wynika, że w przeszłości był karany. Grozi mu dożywocie.

Senior z Legnicy udusił swoją żonę. Zapadł skrajnie niski wyrok

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Mł. asp. Kamil Graczyk, oficer prasowy KMP w Dąbrowie Górniczej.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Mieszkanie w którym doszło do zabójstwa jest zapieczętowane.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Osiedle w dąbrowskiej dzielnicy Gołonóg, gdzie doszło do zabójstwa 87-latki.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Blok, w którym doszło do tragedii.

/7

Policja Śląska / Materiały policyjne

Piotr (41 l.) jest podejrzany o dokonanie zabójstwa.

/7

Policja Śląska / Materiały policyjne

Podejrzanemu o dokonanie zabójstwa grozi dożywocie. Był już karany.

/7

Policja Śląska / Materiały policyjne

Doprowadzenie 41-latka, który prawdopodobnie zabił swoją sędziwą krewną.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło